Są najbardziej kreatywni w kraju. Jadą do Kansas City!
Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Mosinie są najbardziej kreatywni w Polsce! Drużyna „Epickie Nie Wiadomo Co” wygrała XIX edycję Ogólnopolskiej Olimpiady Kreatywności Destination Imagination i w nagrodę pojedzie na światowy finał do Kansas City.
– To dla nas wielkie wydarzenie i jednocześnie wyzwanie – mówi Justyna Nojszewska, opiekunka zespołu, a także nauczycielka języka angielskiego oraz wicedyrektorka szkoły w Mosinie. – Przepustkę do finału wywalczyliśmy w Józefowie pod Warszawą, gdzie w połowie marca odbył się turniej ogólnopolski. W wydarzeniu wzięło udział ponad 460 uczestników, tworzących 72 drużyny. W skład naszego zespołu wchodzą uczniowie z klas 4-6, ale ponieważ liczy się wiek najstarszego z nich, to trafiliśmy do średniej grupy wiekowej, od 12 do 15 lat. Mimo to zdeklasowaliśmy rywali, zdobywając złoty medal. Pozostałych krążków – srebrnego i brązowego, nie przyznano, ponieważ pozostałe zespoły nie wywalczyły odpowiedniej ilości punktów – dodaje.
Sukces uczniów z Mosiny to efekt samodzielnych przygotowań, opracowania rozwiązań technicznych, prototypów, scenariuszy i radzenia sobie z wyzwaniami. – Na tym właśnie polega Ogólnopolska Olimpiada Kreatywności. Każda drużyna miała do wykonania dwa wyzwania. Jedno na „już”, polegająca na szybkim rozwiązaniu jakiegoś problemu. I ono zawsze jest niespodzianką. Drugie wyzwanie jest drużynowe, do którego każdy z zespołów przygotowuje się miesiącami. Do wyboru były różne typy wyzwań: konstrukcyjne, techniczne, społeczne, improwizacyjne i artystyczne. My wybraliśmy to ostatnie, pokazując przemianę dwóch bohaterów – opowiada Justyna Nojszewska.
– Ona nastąpiła po tym, jak dwóch naukowców wylało do gniazdka elektrycznego miksturę, którą próbowali wymyślić. Po wejściu do tego kontaktu jeden został superbohaterem, a drugi superzłoczyńcą – opowiadają uczniowie. Scenka wymagała przygotowania m.in. odpowiednich kostiumów, scenografii oraz makijażu. Efekt końcowy przeszedł najśmielsze oczekiwania. – Nie spodziewaliśmy się aż takiego sukcesu, choć sporo pracowaliśmy – przyznają uczniowie, którzy już rok wcześniej brali udział w Olimpiadzie. – W debiucie poszło nam średnio, ale to było takie rozpoznanie. W tym roku odrobiliśmy lekcję, z tego co nam wtedy nie wyszło, albo czego nie dopilnowaliśmy – twierdzi trenerka.
Co zatem jest najważniejsze, aby być najlepszym w Polsce? – Kluczem jest samodzielność, bo istotą olimpiady jest to, że dzieciaki wszystko robią sami. My możemy im tylko doradzać, sugerować. Impreza uczy również tego, że nie można się poddawać pod wypływem jakichkolwiek trudności. Że wszyscy możemy wszystko. Uczy też współdziałania. Samemu nikt nie byłby w stanie osiągnąć tego, co możemy zdziałać w drużynie. Moc jest w zespole, bo jak jeden ma zły dzień, to drugi potrafi pociągnąć grupę – uważa Justyna Nojszewska. – Stanowimy dobrze zgraną grupę. Poza szkołą również się przyjaźnimy – zapewniają zwycięzcy Ogólnopolskiej Olimpiady Kreatywności.
– Grupę tworzy siedmioro fantastycznych dzieciaków. Każdy ma swoją działkę, ale też świetnie się potrafią uzupełniać. Julia to fantastyczna artystka, odpowiedzialna za sceniczny makijaż, Hania jest kapitalna w kwestiach technicznych, krawieckich, Franek i Wojtek są świetni w testowaniu, wycinaniu i… bałaganieniu, Piotrek to mózg informatyczny, Majka jest fantastyczną aktorką, a Martyśka, która ma w zespole najkrótszy staż wprowadza świetną atmosferę. Wszyscy spotykamy się raz w tygodniu w szkole i pracujemy. Teraz, przed wyjazdem do Kansas City tej pracy jest zdecydowanie więcej, częściej też się widzimy. To przecież ogromne przedsięwzięcie logistyczne – zapewnia nauczycielka.
Problemem jest choćby spakowanie wszystkich potrzebnych rekwizytów. – Do Józefowa jechaliśmy busem. Teraz musimy wszystko zmieścić w walizkach. A to nie takie proste. Skorzystaliśmy nawet z pomocy stolarza. Osobny temat to koszty takiego wyjazdu. Nasz udział w Global Finals Destination Imagination nie byłby możliwy bez wsparcia ze strony różnych firm i instytucji, w tym także powiatu poznańskiego – zapewnia Justyna Nojszewska. Zawody w Stanach Zjednoczonych trwać będą cztery dni od 21 do 24 maja i weźmie w nich udział kilkanaście tysięcy dzieci z całego świata. – To będzie prawdziwe święto kreatywności – podkreślają uczestnicy wyprawy.
Dla większości z nich to będzie pierwszy tak daleki wyjazd. – Ja nawet w Czechach nie byłam – śmieje się jedna z dziewczynek. Udział w imprezie to jednak nie tylko przygoda życia, ale także wielkie wyzwanie. Uczniowie z Mosiny staną bowiem w szranki z tysiącami rówieśników, którzy podobnie jak oni, zaprezentują swoją kreatywność, innowacyjność, umiejętność pracy zespołowej i pomysły. Do tego będą musieli radzić sobie w języku angielskim. – Swoich, niekiedy szalonych, pomysłów wstydzić się nie musimy, ale wiemy, że w Kansas musimy wypaść jeszcze lepiej niż na olimpiadzie krajowej. Tam poprzeczka będzie zawieszona dużo, dużo wyżej – podkreślają uczniowie z drużyny „Epickie Nie Wiadomo Co”.