MenuMenu główne
Powiat Poznański


Kalendarz imprez

Ze względu na epidemię koronawirusa zmianom mogą ulec terminy imprez

Terminy imprez mogą ulec zmianie

Powiatowe legendy

O Rusałce z Puszczykowa

rusałka rysunek

Puszczykowo ma opinię małego, urokliwego miasteczka wypoczynkowego. Ot, taka oaza spokoju, zaledwie kilka kilometrów od gwarnego Poznania. A wszystko to zawdzięcza swojemu wyjątkowemu położeniu, w dolinie Warty, niemal w samym środku Wielkopolskiego Parku Narodowego. Bliskość jezior i rzek, naturalne bogactwo lasów, a także czyste i zdrowe powietrze to wymarzone warunki sprzyjające rozwojowi turystyki. No i ta turystyka w Puszczykowie kwitła na całego. Do tego stopnia, że na początku ubiegłego wieku, aż do wybuchu II wojny światowej ruch wycieczkowy był tak duży, że pociągi z poznańskiego dworca kursowały w tamtym kierunku co 10 minut! W efekcie musiano nawet dobudować dodatkowy tor.

W tamtym czasie, z Poznania do Puszczykowa, kursowały także specjalne parostatki po Warcie. Z tą rzeką wiąże się też pewna legenda, którą opisano m.in. w internetowym „Blogu dla Puszczykowa”. Opowiada ona losy nimfy Rusałki, która „ukazywała się chłopcom jako piękna, młoda dziewczyna, z rozpuszczonymi włosami”. – Jak wiadomo Warta od wieków służyła mieszkańcom Puszczykowa. Na początku XX wieku Puszczykowo i Puszczykówko stały się bardzo popularnymi letniskami i nad Wartę przyjeżdżało wielu mieszkańców Poznania. Nimfa Rusałka zaczęła zbierać swoje żniwo – czytamy na stronie. Jakoś to nie dziwi, bo jaki młody chłopak oprze się pięknej dziewczynie? Zwłaszcza w tak pięknych okolicznościach przyrody… 

W sielskiej, puszczykowskiej atmosferze mamy więc pewien wątek kryminalny. Na szczęście to tylko legenda. Z Rusałką sobie zresztą, w dość prosty sposób, poradzono. – W celu obłaskawienia demonicznego bóstwa, w noc Kupały organizowano wianki na Warcie. W ten sposób starano się okiełznać niebezpieczną istotę – informuje wspomniany już „Blog dla Puszczykowa”. To okiełznanie było na tyle skuteczne, że dzisiaj o nimfie i jej wyczynach nikt nie słyszał. A może byłoby warto, aby taka Rusałka od czasu do czasu się ukazała i trochę postraszyła. Zwłaszcza tych, którzy śmiecą w Wielkopolskim Parku Narodowym, i którzy swoim bezmyślnym zachowaniem niszczą to piękne i unikalne miejsce.   

Zebrał i opowiedział Tomasz Sikorski

Więcej powiatowych legend TUTAJ

rusałka rysunek

Redaktor: Tomasz Sikorski
Opublikowano: 21 stycznia 2021