Agnieszka Maciaszczyk zaśpiewała o czułości
Na pozór krucha, delikatna, niemal eteryczna, ale gdy zacznie śpiewać zyskuje niesamowitą moc. Robi co chce z linią melodyczną, z frazowaniem i przede wszystkim z publicznością. Nie śpiewa tzw. „łatwych kawałków” i wiele wymaga od słuchaczy, a jednocześnie w śpiewaniu daje całą siebie i takim właśnie artystycznym przekazem bardzo skutecznie przykuwa uwagę.
Agnieszka Maciaszczyk – poznanianka z urodzenia, gdańszczanka z wyboru zauroczyła publiczność Dworu Skrzynki w jesienny wieczór. Zazwyczaj występuje w quintecie. W Skrzynkach zaśpiewała w towarzystwie fortepianu, ale paradoksalnie właśnie te niezwykłe muzyczne dialogi z Michałem Ciesielskim jeszcze bardziej uwydatniły skalę jej głosu i improwizacyjną maestrię.
Agnieszka ukończyła z wyróżnieniem wokalistykę jazzową na Akademii Muzycznej w Gdańsku i może sobie śmiało pozwolić na traktowanie głosu jak… instrumentu. Nawet jeśli w tekstach „Opowieści o czułości” jest mnóstwo miłosnych fraz, wyznań i tęsknoty to i tak najwięcej uczuć jest w vocalu. Agnieszka nagrała już dwie bardzo dobrze przyjęte płyty i pracuje nad trzecią. To w pełni autorskie krążki.
W piątkowy wieczór znów Skrzynki były pełne jazzu – tego młodego, polskiego, który udowadnia, że nasza słowiańska melancholia i emocjonalność doskonale sprawdza się w mariażu z synkopami! Na zakończenie wieczoru dyrektor Jan Babczyszyn przypomniał, że w grudniu będzie krótka przedświąteczna przerwa koncertowa, ale już od stycznia znów będzie wiele bardzo ciekawych muzycznych propozycji.
Przygotował: Instytut Skrzynki
Opublikowano: 15 listopada 2025